Od lat fani zastanawiają się, czym tak naprawdę jest legendarny One Piece.
Ostatnio w internecie krąży intrygująca historia związana z twórcą mangi, Eiichiro Odą. Według tych pogłosek, Oda rzekomo zapisał odpowiedź na największą zagadkę serii wraz z zakończeniem historii Luffy'ego i ukrył ją w skrzyni schowanej głęboko pod oceanem, na głębokości około 651 metrów. Sekret ma zostać ujawniony dopiero po oficjalnym zakończeniu historii.
Nic dziwnego, że fani szybko zaczęli tworzyć teorie na temat możliwego miejsca ukrycia tej tajemniczej skrzyni. Jednym z najpopularniejszych wskazywanych miejsc jest Zatoka Suruga w japońskiej prefekturze Shizuoka. Obszar ten jest stosunkowo blisko Tokio, gdzie mieszka Oda. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że lokalizacja jest dostępna, wolna od niezwykle silnych prądów podwodnych i często wykorzystywana do badań morskich, co czyni ją wiarygodnym miejscem ukrycia.
W miarę rozprzestrzeniania się historii, szybko stała się ona viralem w całym internecie. Zaczęły pojawiać się nawet humorystyczne, fałszywe oferty pracy, w tym jedna na portalu Indeed. W niej "załoga 30–50 osób" miała być rzekomo rekrutowana do żeglowania po morzach, picia rumu i śpiewania szant, z pensją sięgającą nawet 100 000 dolarów.
Na razie wszystko wskazuje na to, że jest to nic innego jak starannie przygotowany żart fanów, a nie prawdziwe odkrycie. Mimo to, doskonale pokazuje, jak wiele emocji nadal budzi One Piece i jak bardzo społeczność czerpie przyjemność z tworzenia własnych teorii wokół tej historii.